Start Kto ratuje jedno życie ...
Kto ratuje jedno życie... PDF Drukuj
Spis treści
Kto ratuje jedno życie...
Jerzy Bielecki
Wy psy
Cyla Cybulska
W Birkenau szalała śmierć
Nadszedł dzień ucieczki
Poza obozem
Rozstanie
Spotkanie po latach
Do dziś na jego ręce
O Autorce
Wszystkie strony

 

 

Kto ratuje jedno życie - ratuje cały świat

Historia obozowej miłości

 

Aleksandra Zdeb, uczennica VI LO im. J. Słowackiego w Kielcach

 

W hołdzie wspaniałemu człowiekowi...

...mojemu wujkowi.

 

14.06.40

Jest dzień 14 czerwca, 1940 rok. Dzień upalny, słoneczny, piękny. Wczoraj popołudniu przewieziono nas z tarnowskiego więzienia w samochodach ciężarowych do łaźni. Przez całą noc trwały kąpiele, ale cóż to za kąpiele były... Wszyscy weszli do wody, pomoczyli się, pomoczyli i wyszli.

Kilka kobiet dało nam trochę jedzenia, były chyba z organizacji charytatywnej.

A teraz jest ranek przeprowadzają nas przez miasto pod eskortą policji. Czuję się jak gnane bydło do rzeźni.

Ulice są wyludnione. Nikt chyba nie chce oglądać naszego ponurego pochodu...

Jednak co jakiś czas w oknach pojawiają się przygnębione twarze...oszołomione terrorem i ogromem transportu. Koledzy z Tarnowa widzą swoje matki.

Ktoś rzucił wiązankę czerwonych róż pod nasze nogi! Tak nas żegnają...

Cholerny żandarm zdeptał kwiaty!

Idziemy z placu Pod Dębem, przez Wałową, Krakowską , dotarliśmy na rampę kolejową.

Stoję i czekam...

Gdzie jedziemy?

Niektórzy mówią, że do obozu pracy, inni, że na roboty do Niemiec, może do Austrii, każdy mówi coś innego...

Wagony przygotowane...

W oddali widzę znajomą postać. To mężczyzna. Wysoki, wychudły, przystojny.

To Jurek Bielecki...

Pierwszy transport 728 Polaków do Auschwitz


 



Powrót
Zmieniony: Środa, 17 Czerwiec 2009 10:15
 
Hits : 220154