| Zagłada |
|
|
Strona 1 z 3 Zagłada kieleckich Żydów Marek Maciągowski (fragment książki "Ludzie Ludziom", która ukazała się w sprzedaży w lipcu 2009 roku w trezch wersjach językowych: polskiej, angielskiej i hebrajskiej. Wydawnictwo: Stowarzyszenie im. Jana Karskiego w Kielcach) Wkrótce po wkroczeniu Niemców do Kielc we wrześniu 1939 roku Niemcy skierowali represje wobec Polaków i Żydów. Niemieccy żołnierze rabowali mieszkania żydowskie, urządzali łapanki, wprowadzono pracę przymusową. Żydów kierowano do najgorszych prac, zmuszono do noszenia na ubraniach sześcioramiennej gwiazdy. Na czele utworzonego przymusowo samorządu żydowskiego Rady Żydowskiej - Judenratu stanął dr Mojżesz Pelc, który zrezygnował z funkcji nie chcąc wypełniać niemieckich poleceń. Prezesem Judenratu został Herman Lewi. Wprowadzone zostały kartki na żywność. Od września 1940 roku można na nie było kupić tylko 2,8 kg chleba, 20 dkg cukru i 16 dkg kawy zbożowej na miesiąc. Przez cały 1940 rok trwało pozbawianie Żydów majątku, a na początku 1941 roku Niemcy przejmowali już nawet małe sklepy i warsztaty Do Kielc trafiały wciąż transporty przesiedlanych, którym trzeba było zapewnić żywność i kwatery. Cała ludność żydowska musiała już niewolniczo pracować. W czasie łapanek selekcjonowano młodzież i wysyłano ją do obozów pracy. 31 marca 1941 roku wyszło rozporządzenie o utworzeniu „żydowskiej dzielnicy na terenie miasta Kielc" . Getto zlokalizowano w najuboższej dzielnicy miasta, gdzie większość domów nie miała wody i kanalizacji . Na terenie getta znalazło się 500 budynków, w których mogło zamieszkać około 15 tysięcy osób, gdy tymczasem liczba Żydów w mieście sięgała już wraz z przesiedlonymi 27 tysięcy. Wyznaczony teren musieli przymusowo opuścić Polacy, na przeniesienie się Niemcy wyznaczyli trzy dni między 2 a 5 kwietnia W dzielnicy musieli zamieszkać wszyscy Żydzi. Polakom zabroniono udzielać pod karą konfiskaty mieszkania udzielania Żydom jakiegokolwiek schronienia. Zlikwidowane zostały wszystkie żydowskie sklepy i zakłady rzemieślnicze, które znalazły się poza gettem. Na teren getta przeniesiony został dom starców i sierociniec. W kwietniu 1941 roku do Kielc trafił transport tysiąca Żydów z Wiednia. Warunki życia pogarszały się, coraz więcej biednych korzystało z darmowej kuchni przy synagodze. Do punktów wydawania tanich obiadów stały długie kolejki głodujących. Nadal działały sierociniec i dom starców, choć coraz trudniej było je utrzymać. Kieleckie getto ogrodzone było płotem z desek i drutu kolczastego. Żydzi mogli je opuścić tylko na podstawie przepustek. Polacy mogli początkowo wchodzić do getta bez przeszkód, jednak ze względu na częste kontrole żandarmerii było to niebezpieczne. Niemcy zabronili zgromadzeń i modlitw. Synagoga została przerobiona na magazyn.
|
|||||
| Powrót |

Zagłada


